Przegląd prasy budowlanej

Szukaj
budnet.pl » Przegląd prasy budowlanej » Gazeta Prawna » Złoty, euro, frank: w jakiej walucie brać kredyt hipoteczny

Zobacz też:

Złoty, euro, frank: w jakiej walucie brać kredyt hipoteczny

Realne oprocentowanie nowo zaciąganych kredytów walutowych nie uległo w ostatnich latach większym zmianom. Ostatnie umocnienie złotego względem walut obcych spowodowało, że oferty kredytów hipotecznych w euro i franku stały się atrakcyjne.

Mogą być nie tylko alternatywą dla kredytów złotówkowych, ale także dla tych udzielanych w ramach programu „Rodzina na swoim”.

Kilka lat temu ryzyko kursowe, jakim straszono osoby zaciągające zobowiązania w walutach obcych, było zagrożeniem – nomen omen – hipotetycznym: wszyscy o nim słyszeli, nikt nie wiedział, jak realne mogą być jego skutki. Jednak wydarzenia na rynku walut, które wywindowały wysokość kursu franka szwajcarskiego wobec złotego z poziomu 2,05 do ponad 3,50, a wartość zadłużenia – i co za tym idzie – wysokość rat kredytowych podniosła się o ponad 40 proc., unaoczniły, jak dalece zdradliwe może być przekonanie, że kredyt walutowy zawsze będzie tańszym rozwiązaniem w stosunku do zobowiązań w rodzimej walucie.

Pomimo tych zagrożeń kredyty walutowe cieszą się nadal dużym zainteresowaniem. W ostatnim czasie cztery banki – BZ WBK, Getin Noble Bank, Kredyt Bank i Raiffeisen – zdecydowały się ponownie wprowadzić do oferty kredyty wycofane w czasie kryzysu. Zmiana w stosunku do okresu przed kryzysem jest jednak taka, że główną walutą stało się euro, a nie jak uprzednio frank szwajcarski.

Pożyczkę w euro dostaniemy w 15 bankach, natomiast zobowiązanie w walucie szwajcarskiej – tylko w dziewięciu.
Nie dla każdego

Powrót ofert finansujących potrzeby mieszkaniowe w walutach obcych nie idzie w parze z ich większą dostępnością. Nadal obowiązuje – wprowadzona w lipcu 2008 roku – rekomendacja S, regulująca sposób liczenia zdolności kredytowej dla zobowiązań walutowych. Narzuca ona bankom inne obliczanie zdolności kredytowej dla kredytów walutowych. Oznacza to, że w takich przypadkach banki do wyliczenia zdolności przyjmują kwotę kredytu powiększoną o 20 proc. i dodatkowo oprocentowanie, jakie obowiązuje dla kredytu złotowego. Rozwiązanie to powoduje, że tego typu zobowiązania stają się niedostępne dla osób zarabiających najmniej.

czytaj więcej...


2010-03-02
Źródło: Gazeta Prawna
 
Oceń artykuł
Twoja ocena:
  brak ocen
Łączna ocena:

Inne artykuły z tego działu:

Sonda