Dach znowu się jej zawalił
Pierwszy dom Bożeny Skorupy rozpadł się, kiedy musiała iść po hulajnogę na komisariat policji. Drugi, kiedy wyciągała gwóźdź ze stopy córki. Teraz buduje trzeci. Wierzy, że tym razem się nie rozpadnie. Chociaż wierzyć jest trudno
Bożena ma 39 lat i czwórkę dzieci. Dla Urzędu Gminy w Strzelcach
Opolskich jest "samoistnym posiadaczem w dobrej wierze". To pozwala
urzędnikom ściągać od niej podatki. Ale gdy podczas trąby powietrznej
zawalił się jej dom w Błotnicy Strzeleckiej, uniemożliwiło to
wypłacenie pieniędzy obiecanych przez rząd na odbudowę.
Nawałnica
zmieniła jej dom w zgliszcza. Zerwała dach, powybijała szyby, a
modrzewie, które rosły na podwórku, wyrwała tak, jakby to były źdźbła
trawy. Bożena siedziała wtedy w gościnnym pokoju i przez chwilę
patrzyła na to, co się dzieje. Jakby oglądała film. Dopiero potem
otrzeźwiała i zbiegła na dół z córką.

