Ostatnie wodowanie stoczni
Smutna sobota w Szczecinie. Tego dnia będzie zwodowany najprawdopodobniej ostatni statek w historii miejscowej stoczni. Kilka dni później zacznie się wyprzedaż majątku zakładów w Szczecinie i w Gdyni
Nie wiadomo, kto kupi podzielony na cząstki majątek ani jak go
wykorzysta. Przetarg na doki, maszyny i stoczniowe tereny będzie
otwarty i bezwarunkowy, decydować ma tylko oferowana cena, co oznacza,
że niewielkie są szanse na to, by w miejsce znikającej Stoczni
Szczecińskiej Nowa pojawił się inny, duży inwestor stoczniowy. Prawie
wszystkie stocznie świata mają dziś kłopoty finansowe i dlatego
180-metrowy kontenerowiec "Fesco Vladimir" budowany dla rosyjskiego
armatora Fesco zapewne przejdzie do historii jako ostatnia, 45.
jednostka zwodowana w Stoczni Szczecińskiej Nowa i 673. w ogóle
zwodowana po wojnie w Szczecinie.
Stoczniowcy chcą, by
wodowanie stało się smutną uroczystością. Bramy zakładów będą otwarte
dla wszystkich chętnych - gości ma być nawet kilka tysięcy. Jeszcze
przed wodowaniem fotoreporter lokalnego oddziału "Gazety" zrobi
wszystkim obecnym pamiątkowe zdjęcie na tle statku i wielkiej suwnicy.

