Piesi w Warszawie będą spychani do podziemi
W czasie drążenia drugiej linii metra w planach jest definitywna likwidacja niektórych przejść przez ulice. Najwięcej zniknie ich przy Dworcu Wileńskim. - Tak się już w Europie nie buduje. Po co wtłaczać pieszych na siłę do podziemi? - krytykują eksperci
W ciągu kilku dni włosko-turecko-polskie konsorcjum zacznie przygotowywać projekt budowlany centralnego odcinka metra od ronda Daszyńskiego pod Wisłą do Dworca Wileńskiego. Za rok Śródmieście i część Pragi zostaną totalnie rozkopane. Przy okazji budowy metra planiści zamierzają jednak już na zawsze utrudnić życie pieszym. W kilku miejscach znikną zebry wymalowane na jezdniach. W zamian przy stacjach zostaną wykopane przejścia podziemne.
Niepewny jest los zebr na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej, gdzie druga linia będzie się krzyżować z pierwszą. Wytyczeniu pasów dla pieszych mają tam przeszkadzać wejścia do wind na przystankach tramwajowych. Definitywnie przejścia znikną z pl. Wileńskiego, razem z pomnikiem "czterech śpiących".
czytaj więcej...
Niepewny jest los zebr na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej, gdzie druga linia będzie się krzyżować z pierwszą. Wytyczeniu pasów dla pieszych mają tam przeszkadzać wejścia do wind na przystankach tramwajowych. Definitywnie przejścia znikną z pl. Wileńskiego, razem z pomnikiem "czterech śpiących".
czytaj więcej...
Źródło: Gazeta Wyborcza

