Prowizję zapłaciłam, do transakcji nie doszło
182 tys. zł zapłaciłam pośrednikowi za pomoc w sprzedaży nieruchomości firmie Włodarzewska – żali się nasza czytelniczka. Do transakcji nie doszło do dziś, choć pośrednik został pełnomocnikiem tego dewelopera.
Ursynów, ul. Janowskiego 5. Do naszej czytelniczki (nazwisko do wiadomości redakcji) należy nieruchomość o powierzchni 901 mkw. Na części gruntów stoi 736–metrowy budynek, którego część właścicielka wynajmowała prywatnym firmom. Nieruchomość ponad cztery lata temu postanowiła kupić od czytelniczki spółka deweloperska Włodarzewska.
Agent spod Krakowa
– W 2007 r. zjawili się u mnie pośrednik, pan Ł. z firmy PPHU Krak wraz z przedstawicielem spółki Włodarzewska panem K. Przekonywali mnie do sprzedaży terenu. Po jakimś czasie uległam, choć wcześniej nie zamierzałam nieruchomości sprzedawać – opowiada czytelniczka.
Strony ustaliły kwotę transakcji (jest objęta tajemnicą handlową) i w czerwcu 2007 r. u notariusza podpisały umowę przedwstępną.

