Stocznia upadnie, a potem powstanie?
Stocznia Gdynia na 99 proc. upadnie. Eksperci uspokajają: W Gdyni nie będzie masowych zwolnień, bo syndyk znajdzie nabywcę na całą stocznię. Są już pierwsi chętni
W Stoczni Gdynia pracownicy uwijali się wczoraj od rana jak w ukropie. Dziś Rami Ungar, armator z Izraela, ma odebrać kolejny statek do przewozu samochodów. Wczoraj na jednostce "Gentle Leader" stoczniowcy prowadzili ostatnie prace. Atmosfera była jednak grobowa.
Źródło: Gazeta Wyborcza

