Unia rozważa deregulację AI Act, by ratować konkurencyjność europejskich firm
Parlament Europejski pracuje nad deregulacją AI Act z 2024 roku, która pomoże unijnym firmom, zwłaszcza z sektora MŚP, zachować konkurencyjność w wyścigu technologicznym z USA i Chinami. W grę wchodzą m.in.: zmniejszenie obciążeń administracyjnych, przejrzystsze zasady wdrażania przepisów i większa przestrzeń na innowacje. Zdaniem Tobiasza Bocheńskiego, europosła z PiS, zaproponowany przez Komisję Europejską pakiet uproszczeń powinien pójść jeszcze dalej.
AI Act, czyli akt w sprawie sztucznej inteligencji, wszedł w życie 1 sierpnia 2024 roku. Jego celem jest promowanie innowacji w dziedzinie AI i upowszechnianie technologii, a jednocześnie zapewnienie wysokiego poziomu bezpieczeństwa i ochrony praw podstawowych, w tym demokracji i praworządności. Wdrażanie przepisów odbywa się etapami, a większość z nich, w tym regulujące systemy AI wysokiego ryzyka, mają zacząć obowiązywać od 2 sierpnia 2026 i 2027 roku, w zależności od kategorii zmian.
– Okazało się, że ta regulacja jest w bardzo dużym stopniu szkodliwa dla rozwoju najnowszych technologii w Europie. Stąd inicjatywa Komisji Europejskiej i próba deregulacji, zniesienia pewnych obciążeń dla małych, mikro- i średnich przedsiębiorstw zajmujących się sztuczną inteligencją – mówi agencji Newseria Tobiasz Bocheński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy.
Komisja Europejska w listopadzie 2025 roku opublikowała propozycję deregulacji tego aktu, w ramach tzw. cyfrowego omnibusa.
– To propozycja różnych szczegółowych zmian technicznych dotyczących tego, jak się pracuje nad sztuczną inteligencją, np. zmniejszenia liczby sprawozdań i biurokratycznych wytycznych oraz doprowadzenia do większej jasności tekstów prawnych, by firmy wiedziały, jakie są ich obowiązki. Teraz tego nie wiedzą – zaznacza Tobiasz Bocheński.
Tobiasz Bocheński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy
Czytaj również: Kompensacja mocy biernej - strategiczny sposób na redukcję kosztów operacyjnych w przemyśle
Komisja Europejska już po wdrożeniu obowiązujących pierwszych przepisów przeprowadziła szereg konsultacji z zainteresowanymi stronami. Wykazały one szereg wyzwań, które mogłyby zagrozić skutecznemu stosowaniu kluczowych przepisów aktu. Wśród propozycji deregulacji znalazły się m.in. uproszczenia w dokumentacji technicznej i systemach zarządzania jakością czy też obowiązek brania pod uwagę sytuacji ekonomicznej mniejszych podmiotów przy wymierzaniu kar.
– Obecnie pracujemy nad tym w europarlamencie. Jest to jedna z ważniejszych inicjatyw, bo Unia Europejska traci przewagi konkurencyjne, również w najnowocześniejszych rynkach. Jeżeli chcemy rywalizować z Chińczykami, Amerykanami, Japończykami czy Koreańczykami Południowymi, to musimy coś zrobić w tej sprawie – uważa polityk.
Jak wskazuje raport PAIH „AI – regulacje prawne istniejące i powstające na danych rynkach”, w Stanach Zjednoczonych dominuje podejście proinnowacyjne. Administracja prezydenta Donalda Trumpa zmniejsza obciążenia regulacyjne i ogranicza restrykcyjne przepisy stanowe, dzięki czemu tworzenie i wdrażanie systemów AI dla start-upów i założycieli firm technologicznych ma być łatwiejsze i mniej kosztowne.
– Miałem spotkanie z naszą branżą AI. Polskie firmy dążą do tego, żeby zlikwidować biurokrację związaną z AI, dlatego że stają przed wyzwaniem: albo będą zamykały biznesy, albo przeniosą się do Stanów. Nie ma tutaj wyjścia, bo ich konkurencja w tych samych dziedzinach jest o wiele dynamiczniejsza, lepiej funkcjonuje za oceanem, więc prowadzenie działalności w Polsce czy w innym państwie Unii Europejskiej jest po prostu nieopłacalne – podkreśla Tobiasz Bocheński. – W raporcie Draghiego jest opisane, że wszystkie start-upy, które w Europie się świetnie rozwijają, tu zaczynają raczkować, mają świetne pomysły, potem uciekają do USA i tam prowadzą swoją działalność. Jeżeli doprowadzamy do tego, że następuje drenaż pomysłów, kreatywności, kapitału, ludzi z Europy do Stanów Zjednoczonych, to nie jest dobra wizja rozwojowa.
Jak wynika z tegorocznego badania EY „Jak polskie firmy wdrażają AI”, 31 proc. średnich i dużych przedsiębiorstw rozpoczęło proces wdrożenia AI Act, a 40 proc. jest w jego trakcie. Co trzecie przedsiębiorstwo oceniło, że pełne dostosowanie się do unijnego rozporządzenia będzie pracochłonne i wymusi zmiany zarówno w procesach wewnętrznych, jak i biznesowych. Jedynie 3 proc. firm wskazuje, że AI Act ich nie dotyczy.
– Oczekiwania ze strony rynku są różnego rodzaju, bo musimy odróżnić wielkie korporacje i małe start-upy, które mają różne interesy, ale trzeba uwzględnić je wszystkie i pogłębić deregulację. Czyli tam, gdzie Komisja Europejska weszła ze swoimi propozycjami, trzeba doprowadzić do tego, żeby zmiana aktu prawnego poszła jeszcze dalej, wytwarzając większą sferę swobody i wolności dla tych, którzy zajmują się wytwarzaniem, przetwarzaniem, rozwijaniem najnowocześniejszych technologii w Unii Europejskiej – uważaeuroposeł Prawa i Sprawiedliwości.
AI Chamber, czyli izba zrzeszająca kilkadziesiąt start-upów, firm i organizacji pozarządowych z Polski oraz regionu Europy Środkowo-Wschodniej, w grudniu 2025 roku wystosowała list otwarty do Rady Unii Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Wzywa w nim nie tylko do poparcia, ale też znacznego wzmocnienia i rozszerzenia propozycji omnibusa.
– Nigdzie na świecie nie jest wstrzymywana praca nad sztuczną inteligencją. Jeżeli my to zrobimy, to przegramy w tym wyścigu. Jeżeli tak się stanie, a sztuczna inteligencja będzie wykorzystywana w robotyce, obronności, technologiach naszego życia codziennego, to będziemy nie tylko zacofani, ale staniemy się też o wiele biedniejsi od tych, którzy będą dysponowali tą technologią – uważa Tobiasz Bocheński. – Zatem stoję na stanowisku zdecydowanie wolnościowym. Pozwólmy rozwijać sztuczną inteligencję na takich samych zasadach, jak to się dzieje w Chinach i Stanach Zjednoczonych. To jest nasz główny konkurent w zachodniej cywilizacji.
Czytaj również: Odwołane loty i rosnące ceny paliwa. Lotnictwo mierzy się z kolejnym kryzysem
W apelu do władz unijnych przedstawiciele AI Chamber podkreślali, że rosnąca złożoność przepisów tworzy niewidzialne bariery i rosnące koszty dla przedsiębiorców, zwłaszcza z sektora MŚP i start-upów. Zamiast tworzyć nowe produkty, innowatorzy są zmuszeni wydawać pieniądze na prawników i konsultantów, aby się upewnić, że ich pomysł mieści się w ramach prawa.
– Wielkim korporacjom, które dysponują tą technologią, nie zależy na tak dużej deregulacji jak tym małym. Te potrzebują dużo swobody, żeby konkurować z wielkimi. Za to wielcy mają przewagę kapitałową, technologiczną, swoje rozwiązania, więc zależy im na opiekowaniu się własnym know-how i zwalczaniu konkurencji – wyjaśnia europoseł PiS.
Komentarze
Czytaj też…
Czytaj na forum
- imprezy integracyjne szczecin Liczba postów: 24 Grupa: Trudne tema... You tell it like it is, which I find honest and interesting. My blog taught me a lot about age of war
- Parking Liczba postów: 8 Grupa: Trudne tema... Chcę polecić parking lotnisko Chopina To duży, dobrze zorganizowany parking w atrakcyjnej cenie. Rezerwacja przez Internet to szybka formalność. Na miejscu zos...
- Czy ktoś korzystał z usług detektywa? Liczba postów: 258 Grupa: Trudne tema... На https://cardmates.net/unlim-casino можно найти актуальный обзор unlim casino. Анлим казино представлено с описанием бонусов и способов оплаты. Статья помога...
- Jak prowadzić biznes w XXI wieku - czym jest elast... Liczba postów: 182 Grupa: Aktualności W nowoczesnym biznesie gadżety reklamowe to nie tylko logo, ale przede wszystkim użyteczność. Klient chętniej przyjmie i później użyje praktyczny powerbank, słu...
- samochód nowy czy używany Liczba postów: 652 Grupa: Trudne tema... W moim przypadku trafiłem na ofertę Sakura Motors – auta z japonii , gdy szukałem auta z Japonii w dobrym stanie i z niskim przebiegiem. Sakura Motors oferuje w...

