Jak Polacy korzystają z wody i czy nauczyliśmy się ją oszczędzać?

Jak Polacy korzystają z wody i czy nauczyliśmy się ją oszczędzać?

W najbliższy piątek, 22 marca, po raz kolejny obchodzić będziemy Światowy Dzień Wody. Problem dostępu do wody pitnej staje się jednym z najbardziej palących tematów w skali globu.

 

ONZ szacuje, że już za 2 lata na brak wody pitnej narzekać będzie połowa ludzkości. W Europie zachodniej wodę oszczędza się od lat. Polacy powoli uczą się racjonalnie ją zużywać, ale mamy tu jeszcze wiele do nadrobienia. 

 

Polacy w europejskiej średniej

Zużycie wody w Polsce mieści się w średniej jakie odnotowują inne kraje w Europie. Według danych GUS w ciągu roku zużywamy ok. 34 m3 wody na osobę w miastach, i ok. 25 m3 wody na osobę na terenach wiejskich. Dla miast daje to średnią ok. 93 litrów przypadających na osobę w ciągu doby. W ostatnich latach wskaźnik ten nieznacznie się obniżył, gdyż dane statystyczne pokazują, że jeszcze w 2005-2007 roku zużywaliśmy znacznie ponad  100 l dziennie na osobę.

 

Czy zatem Polacy nie muszą myśleć o oszczędzaniu? Wręcz przeciwnie, zmienić musimy przede wszystkim nasze nawyki. Jako społeczeństwo nauczyliśmy się już pamiętać  o oszczędzaniu prądu, wiele osób segreguje śmieci. Teraz czas na zmianę postaw także  w zakresie zużycia wody. – Przeprowadzona przez nas ankieta pokazuje, że Polacy oszczędzają wodę, ale robią to sposobami, które zmniejszają komfort. Oczywiście każdy sposób ograniczenia zużycia wody wymaga pochwały, ale ekologia powinna nam naturalnie towarzyszyć w życiu, a nie je utrudniać – zauważa Marek Biały, dyrektor handlowy firmy Oras w Polsce.

 

Czytaj również: Sposób na płynność i niższą ratę kredytu

 

Jak zatem oszczędzamy? Od lat promowane metody zaczynają być widoczne. Najbardziej popularnym sposobem jest rezygnacja z kąpieli w wannie, na rzecz szybkiego prysznica (21 proc.). Taka postawa pozwala nam sporo zaoszczędzić, ponieważ prysznic to czterokrotnie mniejsze zużycie wody. Miesięcznie, przy czteroosobowej rodzinie, jest to o ponad 8 tys. litrów mniej.

 

Wiele osób przekonało się już, iż zmywarka jest nie tylko wygodniejsza, ale także bardziej eko, niż mycie naczyń w zlewie. Korzystanie ze zmywarki, zamiast ręcznego mycia naczyń deklaruje aż 14 proc. ankietowanych. Kolejne metody stosowane, by oszczędzać wodę to: zakręcanie kranu podczas mycia zębów, używanie pralki jedynie przy pełnym bębnie lub korzystanie z eko-programów, a także zbieranie deszczówki do celów gospodarczych (odpowiednio po 12 proc. wskazań dla każdego ze sposobów).

 

Wiele wskazań pokazuje jednocześnie, że nasze pomysły na oszczędzanie dość często utrudniają codzienny komfort korzystania z wody. Ponad 6 proc. respondentów myje naczynia w zlewie, a 2,5 proc. ankietowanych kąpie się w wannie, w tej samej wodzie co reszta rodziny. Zdarzają się także ekstremalne sposoby, jak branie zimnego prysznica, po to, by trwał krócej niż normalny natrysk w standardowej temperaturze.

 

 

Czas na eko technikę

Dane wyraźnie pokazują dość niską świadomość zaawansowanych technicznie urządzeń pozwalających oszczędzać wodę w sposób łatwy i przyjazny. Podejście do wyposażenia domu jednak się zmienia. Podobnie jak w innych dziedzinach życia powoli przekonujemy się do nowoczesnych urządzeń, których głównym zadaniem jest ułatwiać nam codzienność  w łazience i kuchni. 5,2 proc. osób korzysta z eko przycisku w spółeczce toaletowej. Oszczędzanie wody jest tu ważne, gdyż na spłukiwanie toalet zużywamy 30 proc. wody  w domu.

 

Jeszcze więcej, 35 proc. wody wykorzystujemy na codzienne mycie. Dlatego tak ważne jest, by armatura pozwala oszczędzać wodę. - W ekologicznej Skandynawii krany z eko blokadą, która sprawa, iż po uruchomieniu kranu woda nie płynie maksymalnym strumieniem były  standardem już wiele lat temu. Dziś w wyposażeniu łazienek znajdują się baterie bezdotykowe, sterowane elektronicznym sensorem – zauważa Marek Biały.

 

Czytaj również: Ustawa deweloperska zbiera swoje żniwo


A jak jest u nas z nowinkami w segmencie armatury? 9 proc. ankietowanych stosuje ekologiczną armaturę, np. z eko-przyciskiem lub perlatorem. Najmniej osób (0,6 proc.) jako sposób na oszczędzanie wody wskazało zamontowanie elektronicznych, bezdotykowych kranów. Tymczasem nie ma w tej chwili bardziej wygodnego i sprawdzonego sposobu oszczędzania wody, niż powierzenie tego nowoczesnej armaturze. Inteligentne krany oszczędzają za nas. Wyraźnie pokazują to testy zrealizowane na zlecenie firmy Oras przez Politechnikę Warszawską. Baterie z eko-przyciskiem, czy te sterowane fotokomórką zmniejszają zużycie wody nawet o połowę. Podczas, gdy klasyczny kran jednouchwytowy ma przepływ na poziomie 12 l/min, to bateria z eko blokadą zużywa jedynie 8 l/min, a model bezdotykowy 6 l/min.

 

 

 

Ekologia w parze z ekonomią

Jeden z argumentów przemawiających za oszczędzaniem wody to także koszty. W chwili obecnej średnia cena wody i ścieków wynosi w Polsce ok. 8-9 zł za m3, są dość niskie
w porównaniu z kosztami jakie za wodę i ścieki płacą mieszkańcy innych krajów europejskich, np. w Niemczech wynoszą ok. 25 zł za m3. Sytuacja ta jednak będzie się zmieniać.  W najbliższych latach należy spodziewać się znacznych podwyżek cen wody i ścieków. Pierwsze dość znaczne wzrosty miały miejsce już w minionym roku w wybranych miastach, m.in. w stolicy.

 

Prognozowane podwyżki związane są też m.in. z koniecznością dużych inwestycji  w oczyszczalnie ścieków w Polsce. Zgodnie z wymogami unijnymi do 2015 roku w naszym kraju ma zostać wybudowane lub zmodernizowane 1.734 oczyszczalnie, i powstać 37 tys. km sieci kanalizacyjnych. Koszt tych zmian szacowany jest na ok. 42 mld zł. Jeśli nie zdążymy, będziemy płacić wysokie kary. Same nakłady inwestycyjne, a także ewentualne kary dotkną więc przeciętnego Kowalskiego, gdyż tak duże wydatki będę musiały być sfinansowane właśnie z podwyżek cen.

 

Tymczasem już dziś miesięczne utrzymanie mieszkania rośnie. Jak podał GUS koszty związane z utrzymaniem mieszkania wzrosły w lutym o 2,2 proc. względem analogicznego miesiąca przed rokiem. Ceny wody w luty, w porównaniu ze styczniem tego roku wzrosły  o 0,5 proc., a ścieków o 0,3 proc.

 

Kto powinien zwrócić szczególną uwagę na oszczędzanie, by zmniejszyć rachunki za wodę? Na pewno mieszkańcy południowej Polski. Według wyliczeń Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie tam ceny wody i kanalizacji są najwyższe w kraju. Mieszkańcy Nowego Targu i całej gminy Kościelisko (woj. małopolskie), gminy Goleszów w tym Ustronia (woj. śląskie) oraz Namysłowa (woj. opolskie) płacą za wodę i ścieki ponad 20 zł za m3, czyli dwa razy więcej niż średnia dla Polski.

 

2013-03-21
Źródło: Fair Play PR / budnet.pl

Tagi

Czytaj też…

Czytaj na forum

  • Ile kosztuje nowe mieszkanie? Liczba postów: 202 Grupa: Aktualności Kupować nie warto. Człowiek na tym się nie zna a ozon nie jest obojętny dla człowieka. Można się struć. Lepiej powierzyć to jako usługę komuś z zewnątrz. Lepiej...
  • Sprawdzony sklep z częściami Liczba postów: 281 Grupa: Trudne tema... Faktycznie warto kupować części, które są praktyczne, wytrzymałe, odporne na działanie warunków i intensywne użytkowanie. Jak chodzi o osprzęt dźwignicowy, traw...
  • biuro rachunkowe Liczba postów: 133 Grupa: Trudne tema... Hej, jeśli chcecie jakieś dobre biuro rachunkowe dla swojej firmy to serdecznie polecam biurogama, pracownicy pomocni i wielką chęcią doradzą
  • Wolny czas Liczba postów: 35 Grupa: Trudne tema... Jestem pasjonatem gier kasynowych online. Moja fascynacja zaczęła się w dzieciństwie, kiedy grałem w pokera z parą. Wtedy zdałem sobie sprawę, że o wiele wygodn...
  • Rolnictwo Liczba postów: 170 Grupa: Trudne tema... Zastanowiło mnie to, jak w praktyce wygląda uprawa pszenicy https://www.agrofoto.pl/forum/topic/2797 22-ochrona-i-nawozenie-pszenicy-2020/ i z ciekawości zacząłe...

Kalkulator izolacji ścian

Społeczność budnet.pl ma już 16250 użytkowników

Użytkownicy online (1)

gości: 190

Ostatnio dołączyli
Zobacz wszystkich >
Galerie
Zobacz wszystkie galerie >