Jeden agent w imieniu i kupującego, i sprzedającego
Przy sprzedaży działki na Ursynowie ta sama agencja nieruchomości reprezentowała obie strony transakcji, będąc dodatkowo pełnomocnikiem jednego z kontrahentów. Czy nie ma tu konfliktu interesów?
Jest to dopuszczalne tylko pod warunkiem, że obaj kontrahenci zgodzą się na to na piśmie – tłumaczy Ministerstwo Infrastruktury.
Kto kogo reprezentuje
O sprzedaży ursynowskiego 901-metrowego terenu z 736-metrowym budynkiem pisaliśmy na łamach „Nieruchomości" w ubiegłym tygodniu. Przypomnijmy. Działkę w 2007 r. postanowiła kupić spółka deweloperska Włodarzewska. – Sprzedaży nieruchomości nie planowałam. Wynajmowałam pomieszczenia w budynku, z czego miałam dodatkowy dochód. Do transakcji zaczęli mnie jednak przekonywać przedstawiciel dewelopera pan K. i pośrednik pan Ł. Przychodzili do mnie, dzwonili, w końcu się zgodziłam – opowiada nasza czytelniczka.

