Nawet wnuk konsumenta zostanie związany umową
Najem wakacyjny jest ryzykowny, ponieważ zwykle trwa kilkadziesiąt lat
To mogą być kontrakty nawet na 70 czy 90 lat – przestrzega Elżbieta Seredyńska, prawnik z Europejskiego Centrum Konsumenckiego. – To zawsze zaskoczy konsumenta, który dokładnie nie przeczytał prospektu. Takie długoterminowe umowy (timeshare) podlegają dziedziczeniu. Wiążą się z dużym ryzykiem. Może się więc zdarzyć, że wnuk konsumenta będzie musiał jeździć na śródziemnomorską wyspę i płacić za korzystanie z apartamentu, który mu się wcale nie podoba. Może też być tak, że po kilku latach zlikwidowane zostaną połączenia lotnicze z tą wyspą.
Źródło: Rzeczpospolita

