Nie ma chętnych do kupna platformy w Zwardoniu
Na potężnej platformie wybudowanej za dziesiątki milionów złotych, która miała być jednym z najważniejszych przejść granicznych na południu Polski, można iść do fryzjera, kupić mięso albo firanki. Teraz urzędnicy wymyślili dla terminalu jeszcze jedną funkcję: parking dla zatrzymanych przez policję samochodów.
Platformę graniczną w Zwardoniu, wybudowaną za 80 mln zł, z honorami otwarto w styczniu 2006 r. Wstęgę przecinali minister transportu i inni oficjele. Potężny obiekt miał być jednym z najważniejszych przejść granicznych na południu Polski. Ale już podczas otwarcia było wiadomo, że polsko-słowackie przejście graniczne w Zwardoniu nie będzie długo istniało. W połowie grudnia 2007 r. Polska i Słowacja weszły do strefy Schengen i kontrole na granicach zostały zniesione.

