Kradzieże na budowach rosną, a zabezpieczenia maleją. 74% firm padło ofiarą przestępców
60 proc. firm budowlanych w Polsce doświadczyło wandalizmu na placach budowy, a 73,6 proc. – kradzieży. Głównymi celami przestępców są elektronarzędzia, miedź, paliwo oraz stal – wynika z badania BauWatch „Crime Report 2026”. Mimo to stosowanie środków bezpieczeństwa na budowach spadło, co w dużej mierze wynika z ograniczeń budżetowych. Zdaniem ekspertów mniejszy zakres ochrony i zdarzające się kradzieże stwarzają zagrożenie dla terminowości inwestycji.
Czytaj dalej
Z „Crime Report 2026” wynika, że w Unii Europejskiej ponad 57 proc. specjalistów z sektora budowlanego ocenia, że skala przestępczości na placach budowy rośnie. W Polsce odpowiedziało tak tylko 36 proc. badanych. Choć sugeruje to mniejszą skalę problemu, to praktyka pokazuje jednak inny obraz sytuacji.
– Prawie trzy czwarte polskich firm budowlanych doświadczyło przestępstw na swoich placach budowy. Wiele z nich informuje o tym, że kradzież następuje raz na kwartał, a 12 proc. mówi, że co miesiąc – mówi agencji Newseria Kinga Nowakowska, dyrektorka generalna BauWatch w Polsce. – Złodzieje najczęściej kradną miedź, elektronarzędzia i materiały łatwo dostępne, które można bez trudu wynieść z placów budowy, ale co ciekawe, również surowce takie jak paliwo i stal.

Czytaj również: Zagraniczny cement zalewa Polskę. Producenci ostrzegają: stawką są inwestycje infrastrukturalne i obronne
W większości europejskich krajów przestępcy najchętniej sięgają po przenośny sprzęt o wysokiej wartości, taki jak elektronarzędzia (średnia dla UE wynosi 46,7 proc., w Polsce 49,8 proc.). W Polsce na celowniku pozostają przede wszystkim podstawowe materiały budowlane. Częściej niż w Europie łupem przestępców pada paliwo (25 proc. w UE i 39 proc. w Polsce) oraz stal (22,9 proc. w UE i 32,8 proc. w Polsce).
Ponad połowa specjalistów zgłasza, że spotkała się z ofertą sprzedaży podejrzanych materiałów budowlanych. Co piąty styka się z nimi regularnie. To może wskazywać, że kradzione materiały trafiają z powrotem do obiegu. Przestępcy wykorzystują tę sytuację również w inny sposób, oferując firmom budowlanym „ochronę” placu budowy. Z taką propozycją zetknęło się 39 respondentów, a 18 proc. z nich przyznaje, że za taką ochronę zapłaciło.
– Kradzież kluczowych surowców powoduje opóźnienia w realizacji prac na budowie. To nie są tylko straty finansowe. Jeżeli nie ma paliwa, maszyny stoją. Jeżeli brakuje stali, nie ma konstrukcji. To się przekłada na konieczność ponownego zakupu, co z kolei ma wpływ na przedłużające się procesy i projekty. Budżet jest jednak ograniczony – tłumaczy dyrektorka generalna BauWatch w Polsce.
Polskie firmy częściej niż europejskie wskazują, że za kradzieżą stoją osoby z wewnątrz, czyli pracownicy, osoby z firm współpracujących i podwykonawców (25 proc. vs. 17,8 proc.). Na grupy zorganizowane wskazało 17,7 proc. firm, a na cyberataki – 8,2 proc. Dla porównania dla Europy te odsetki wynoszą odpowiednio 26,5 proc. i 15,5 proc.
– Należy też kontrolować dostęp, zastanowić się nad tym, komu dajemy uprawnienia, jakim pracownikom i na jakiej podstawie. Szkolimy ludzi i informujemy ich, na co mają zwracać uwagę, jak zabezpieczać swoje inwestycje i zapobiegać przestępstwom – mówi Kinga Nowakowska.
Jak wynika z obserwacji BauWatch, Polska przez lata wyróżniała się na tle Europy silnym naciskiem na tradycyjne fizyczne środki bezpieczeństwa, takie jak ogrodzenia, alarmy, oświetlenie czy patrole ochrony.
– Badanie pokazuje, że w tym roku przeznaczamy na ten cel zdecydowanie mniej środków. To wpływa na zabezpieczenia placów budów – zaznacza ekspertka.
Najczęściej firmy rezygnują z ochrony fizycznej. W ciągu roku wykorzystanie tego rodzaju zabezpieczeń zmniejszyło się o 11,6 pp. Rzadziej stosowane są także ogrodzenia i alarmy (spadek o 9 pp. r/r). Prawie 45 proc. specjalistów wskazuje, że powodem są ograniczenia budżetowe. To o 11,2 pp. więcej niż średnia europejska. Co piąty ocenia, że to kwestia niedoszacowania ryzyka (w Europie – co trzeci).
– To tworzy naturalną lukę, gdzie rozwiązania inteligentne i technologiczne, takie jak wieże mobilne, mogłyby mieć zastosowanie. Widzimy jednak, że w Polsce rozwój nowoczesnych technologii również nie nadąża – uważa Kinga Nowakowska.
Czytaj również: Polski rynek biometanu potrzebuje impulsu. Branża wskazuje, co odblokuje rozwój
Ankietowani podkreślają, że w przeciwieństwie do wielu europejskich rynków kradzieże w Polsce mają tradycyjny charakter i nie są wspomagane zaawansowanymi technologiami. 38 proc. deklaruje, że ma świadomość cyberzagrożeń wpływających na działalność budowlaną.
– W dzisiejszych realiach najlepszym zabezpieczeniem placów budów jest połączenie tradycyjnych rozwiązań, czyli ogrodzenia, ochrony fizycznej, alarmów, z nowoczesnymi inteligentnymi systemami, takimi jak wieże monitorujące – mówi ekspertka. – W BauWatch proponujemy kilka rozwiązań dostosowanych do potrzeb i etapów budowy, w zależności od zapotrzebowania klienta, czy są to małe place budowlane, czy wielokilometrowe odcinki autostrad.
Komentarze
Czytaj też…
Czytaj na forum
- mikroskop elektronowy Liczba postów: 5 Grupa: Trudne tema... Szukając nowych okularów, zdarzyło mi się trafić do paru salonów optycznych i powiem szczerze, że nie wszystkie robiły dobre wrażenie. Byłam w szoku, jak różnie...
- Dobry sklep stomatologiczny Liczba postów: 112 Grupa: Trudne tema... Swoją drogą, jak to jest z tymi lekarzami, szczególnie w takich dziedzinach jak chirurgia oka? Ostatnio rozmawiałam ze znajomym, który miał problem z wzrokiem i...
- meble Liczba postów: 6 Grupa: Trudne tema... Nie zawsze najdroższe meble są najlepsze. My urządzaliśmy mieszkanie etapami i sporo rzeczy zamówiliśmy z https://segameble.pl/ Oferta jest na tyle szeroka, że....
- Cieśnina Ormuz znów paraliżuje rynki. Jak kryzys w... Liczba postów: 1 Grupa: Aktualności
- Dlaczego już przed sezonom grzewczym wspólnoty mie... Liczba postów: 7 Grupa: Aktualności U nas też od kilku miesięcy zaliczki poszły w górę i pewnie nie jesteśmy jedyni. Zacząłem trochę czytać od czego później biorą się takie różnice w rozliczeniach...

