Kupujący za dużo dziś ryzykuje
Co zrobić, aby mieć pewność, że pieniądze, które wpłacamy deweloperowi, rzeczywiście są przeznaczane na budowę naszego przyszłego mieszkania, a nieruchomość nie została obciążona zobowiązaniami firmy?
- Nasz kraj jest niechlubnym wyjątkiem w Unii Europejskiej, gdzie istnieje przyzwolenie na obciążanie klienta całkowitym ryzykiem opóźnień w budowie, braku notarialnego przekazania nabytego lokalu albo bankructwa dewelopera, łącznie z utratą wpłaconych pieniędzy oraz mieszkania, przy pozostawieniu nabywcy z obowiązkiem spłaty zaciągniętego kredytu hipotecznego. Kraje Wspólnoty już kilkadziesiąt lat temu podjęły odpowiednie kroki legislacyjne w tym obszarze – mówi Konrad Płochocki, prawnik, ekspert Fundacji na rzecz Kredytu Hipotecznego.
Bez ustawy...
Tymczasem w Polsce od kilku lat nie może się wyklarować projekt ustawy, która chroniłaby nabywców nowych mieszkań. Było kilka propozycji rozwiązań, ale zawsze kończyło się na uzgodnieniach międzyresortowych, bo brakowało porozumienia.

