Miasta nie zachęcają do płacenia podatków
Podatki płaci się według miejsca zamieszkania. Niestety, wiele osób płaci należności w miejscu zameldowania. Miasta tracą na tego typu błędzie setki tysięcy złotych.
ANALIZA
Gdyby miasta przekonały 100 średniozamożnych podatników, aby złożyli aktualizację NIP-3 i płacili podatki w miejscu zamieszkania, do kasy miasta mogłoby wpłynąć prawie 100 tys. zł. Chodzi o takich podatników, którzy np. pracują we Wrocławiu, a płacą podatki poza miastem – w miejscowości, w której są zameldowani. Jednak tylko niektóre miasta i gminy decydują się na kampanię informacyjną, która ma uświadomić podatnikom, że płacić podatki trzeba w miejscu zamieszkania, a nie zameldowania.
Przywileje dla warszawiaków
Ostatnio Warszawa za to, że mieszkający na terenie miasta podatnicy odprowadzą podatek w warszawskich urzędach skarbowych, proponuje dodatkowe ułatwienia. Jak mówi nam Tomasz Andryszczyk, rzecznik stołecznego ratusza, miasto analizuje możliwość wprowadzenia od nowego roku systemu przywilejów w postaci m.in. pierwszeństwa w zapisach do żłobków i przedszkoli oraz zniżek na korzystanie z ich, zniżek w teatrach miejskich czy obiektach sportowych.
czytaj więcej...

