Bauc: Jestem przerażony
Rządy wielu państwa pompują gigantyczne pieniądze, by stymulować gospodarkę. Nie tędy droga – mówi były wiceminister finansów.
Czytaj dalej
Na własnej skórze odczuł spadek dochodów do budżetu w 2001 r. Jego nazwiska stało się synonimem dziury budżetowej. Dziś Jarosław Bauc w „The Wall Strreet Journal Polska” pokusił się o prognozę sytuacji makroekonomicznej na świecie i w Polsce. Jest przerażony pakietami stymulującymi gospodarki, które proponują takie kraje jak USA, Niemcy czy Wielka Brytania.
- Przecież kryzys wziął się z gigantycznego zadłużania Stanów Zjednoczonych. One żyły na kredyt, który był finansowany głównie przez Chiny i państwa arabskie. Dzięki temu dochodziło do paradoksu – USA, najbardziej rozwinięta gospodarka, odnotowywała bardzo wysoki wzrost PKB. To odbywało się kosztem gigantycznego zadłużenia zarówno sektora publicznego jak i prywatnego. Ten kryzys to pęknięcie spirali zadłużenia. Remedium na taki stan rzeczy nie może być więc potęgowanie przyczyn kryzysu – ocenia Jarosław Bauc.

