Konserwator: nie podwyższać "szkieletora"
Wojewódzka rada konserwatorów wykluczyła podwyższenie krakowskiego "szkieletora". - To potajemna inkwizycja konserwatorska - oburza się Szymon Duda z GD&K Group, współwłaściciel obiektu.
Mierzący 92 m nieukończony budynek NOT-u, zwany potocznie "szkieletorem", nie urośnie już ani o metr. Tak postanowił wojewódzki konserwator zabytków Jan Janczykowski. - Obszar wpisany jest do rejestru jako układ urbanistyczny, dlatego nie widzę możliwości zbudowania tam czegoś, co wykracza poza gabaryty budynków spotykanych w tym układzie - tłumaczy.
Decyzję z oburzeniem przyjął Szymon Duda z GD&K Group, współwłaściciel "szkieletora". - Można to nazwać tylko potajemną inkwizycją konserwatorską. Mam wrażenie, że żyję w państwie totalitarnym, gdzie nie ma możliwości dyskusji. Wielokrotnie zabiegaliśmy o to, żeby dopuszczono nas do głosu podczas rady konserwatorów, byśmy mogli przedstawić swoje stanowisko. Nic z tego - komentuje sytuację Duda, dodając, że w dyskusji chciał uczestniczyć także autor projektu prof. Hans Kollhoff. Jego koncepcja zakładała zwieńczenie obiektu kopułą w formie stalowej czapy, podnoszącej wysokość obiektu nawet do 130 m.

