Sesja na rynku walutowym

Sesja na rynku walutowym

Ostatnia sesja na rynku walutowym upłynęła w wyjątkowo spokojnym rytmie. Zawiły i skomplikowany w swej strukturze temat Grecji „przeszył” niemal wszystkie serwisy internetowe. Każde rewelacje w tej kwestii nie wywołują jednak już tak silnych emocji jak dawniej. Czytaj dalej

 

Niemniej nie da się ukryć, że w pewnym stopniu jest to czynnik determinujący notowania głównych par walutowych. Jednak z uwagi na układ techniczny, myślę, że kwestia Grecji jest już dostatecznie „wyprana przez media” i dodatkowo uwzględniona w cenach. Dowodem tej tezy jest brak reakcji rynku na dzisiejsze doniesienia prasowe podkreślające zakończenie debat nad programem oszczędnościowym dla kraju. Informacja ta, choć od pewnego czasu była często dyskutowana, jest pozytywną wiadomością ze względu na oddalenie widma ogłoszenia przez Grecję niewypłacalności.

 

Mimo to, ogłoszenie tej wieści nie wpłynęło znacząco na poprawę sentymentu na rynku. Trzeba jednak podkreślić, że wypracowane porozumienie zwiększyło szansę na zatwierdzenie drugiego pakietu pomocowego. Tym samym, z rynku zostanie wyeliminowany jeden z kluczowych czynników niepewności, jakim było niemożność spłaty przez Grecję swojego zadłużenia. Kwestią wciąż nierozwiązana pozostaje natomiast udział sektora prywatnego w restrukturyzacji greckiego zadłużenia, jednak rozstrzygnięcie powinno nadejść w najbliższych dniach.

 

Czytaj również: Raport miesięczny rynku nieruchomości

 

Na koniec chciałbym jeszcze zwrócić na jeden element. Jest to pozytywna reakcja ze strony byków po publikacji danych makro z amerykańskiego rynku pracy. Pretekstem okazał się odczyt liczby nowo zarejestrowanych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu. Pozytywny trend na rynku pracy został utrzymany, wynik uplasował się na poziomie 358 tys. przy prognozie 370 tys. Tym samym 4- tygodniowa średnia krocząca ponownie spadła (do poziomu 366,3 tys.), odnotowując najniższy poziom od maja 2008 roku.

 

Przegląd analizy technicznej rozpocznę wyjątkowo od „kabla”. Kurs pary GBP/USD zachował się w ciągu ostatnich godzin zadziwiająco defensywnie w stosunku do decyzji, jakie zapadły na wczorajszym posiedzeniu Banku Anglii. Otóż, „konsylium” BOE zdecydowało się na zasilenie gospodarki dodatkowymi funduszami w wysokości 50 miliardów funtów (79 mld dolarów), by chronić ją przed skutkami kryzysu zadłużeniowego w strefie euro. Dodatkowo główna stopa procentowa nie została zmieniona i wciąż wynosi 0,5 proc., co oznacza rekordowo niski poziom. Informacja „przeszła bokiem”. Kurs pary walutowej nadal oscyluje w trendzie bocznym w przedziale 1,5720-1,5920. Wszystko na to wskazuje, że taki stan utrzyma się w najbliższym czasie.

 

Czytaj również: Roczny raport dla rynku magazynowego w Polsce

 

Z kolei na „edku” względny spokój. Psychologiczny opór 1,33 na rynku EUR/USD skutecznie blokuje dalszą ekspansję byków na północ. Póki, co delikatne pukanie w sufit jest mało efektywne. Niemniej w dalszym ciągu liczę na pozytywny odzew popytu na rewelacje z Aten. Wczorajszy, wzrostowy ruch miał marginalne znaczenie, dlatego nie uwzględniam go na koncie byków. Spodziewam się czegoś bardziej spektakularnego.

 

Podobnie mało klarownie wygląda sytuacja na rynku USD/CHF. Okres, w którym występuje szarpany ruch boczny nie jest ulubionym miejscem dla inwestorów. Z takim stanem mamy obecnie do czynienia. Prognozowany przedział wahań zawiera się w przedziale 0,9060-0,9260. Ponieważ znajdujemy się blisko dolnego ograniczenia, można oczekiwać, że presja podaży zmaleje, a większą rolę będzie odgrywać popyt. Niemniej, zanim taka sytuacja zmaterializuje się, będziemy musieli jeszcze poczekać. Póki, co nie mamy żadnych sygnałów świadczących o zmianie układu sił na parkiecie.

 

Czytaj również: Zwiększyła się liczba gotowych mieszkań na rynku pierwotnym

 

Z kolei wczorajsza sesja na parach złotówkowych(USD/PLN i EUR/PLN) wciąż nie zmieniła mojego stanowiska ws. dalszego rozwoju sytuacji na rynku. Wprawdzie w obu przypadkach pojawiły się pierwsze próby zmiany trendu spadkowego, jednak ze względu na obserwowaną skalę odreagowania, znaczenie tego odreagowania jest bardzo małe. W związku z tym, kontynuacja umocnienia złotego jest w dalszym ciągu prawdopodobna. Celem niedźwiedzi w przypadku pary USD/PLN jest poziom 3,0850, a dla pary EUR/PLN – 4,1450.

 

2012-02-13
Źródło: Inwestycje / budnet.pl

Tagi

Czytaj też…

Czytaj na forum

  • gdzie kupujecie akcesoria samochodowe? Liczba postów: 42 Grupa: Trudne tema... Jeżeli szukacie sprawdzonego sklepu internetowego z nagłośnieniem i elektroniką do samochodów, to polecam Wam sprawdzić ofertę na stronie - https://radiocar24.p...
  • fotografia biznesowa Liczba postów: 182 Grupa: Konferencje... Sesje różnego rodzaju dzisiaj wykonują profesjonalni fotografowie i jak najbardziej warto znaleźć solidnego w swojej okolicy https://bartekciok.pl/ Sesje biznes...
  • Problem alkoholowy - jak walczyć? Liczba postów: 351 Grupa: Trudne tema... Z tego co wiem, szukanie pomocy w leczeniu alkoholizmu jest kluczowe na drodze do wyzdrowienia. Dlatego ważne jest mówienie o https://alkodoktor.pl/ jako źródle...
  • Sposób na zdrowie Liczba postów: 500 Grupa: Trudne tema... Jeśli dręczą Was infekcje dróg oddechowych, to możecie spróbować roślinnego preparatu dostępnego bez recepty PADMA 28 Formuła, który jest doskonale znany w kraj...
  • Skup mieszkań Liczba postów: 10 Grupa: Trudne tema... Hej, ktoś z Was miał doświadczenia z GRB Nieruchomości? Zastanawiam się nad sprzedażą działki i szukam opinii o nich. Sprawdźcie ich stronę https://grb-nierucho...

Kalkulator izolacji ścian

Społeczność budnet.pl ma już 19214 użytkowników

Użytkownicy online (1)

gości: 225

Ostatnio dołączyli
Zobacz wszystkich >
Galerie
Zobacz wszystkie galerie >