Kamienica program rozrywkowy

Kamienica program rozrywkowy

Wielkie emocje: kto wyeliminuje sąsiadów i wygra mieszkanie w Warszawie? Ciężkie wyzwania: który zespół lepiej poradzi sobie z remontem? Ostra rywalizacja: nominacje do usunięcia z programu i głosowania widzów. Profesjonalne jury: jakie błędy wytknie uczestnikom trójka cenionych architektów? Charyzmatyczny prowadzący: gwiazda „Idola” - Maciej Rock. Czytaj dalej


Emisja:
główne wydanie - piątki, godz. 20.00 (powtórki: soboty, godz. 19.00, niedziele, godz. 11.00)
wydania na żywo – niedziele, godz. 12.15, 14.15, 18.15 i 20.15

IDEA PROGRAMU

„Kamienica” to walka o wielką wygraną: mieszkanie w Warszawie. Podejmie ją sześć gotowych na wszystko zespołów – zwykli ludzie, którzy porzucili spokojne życie, by wpaść w wir remontu i ostrej rywalizacji. W budynku tytułowej Kamienicy jest sześć lokali – po jednym dla każdego zespołu. Uczestnicy zastają stan surowy, a ich zadaniem jest przeprowadzenie generalnych prac remontowo-budowlanych, wykończenie i wyposażenie mieszkania. Jednak aby wygrać, nie wystarczy porozumieć się ze wspólnotą mieszkaniową i pokonać lenistwo robotników. Trzeba jeszcze wyeliminować sąsiadów. Do czego zdolni są ludzie, którzy stoją przed szansą wygrania mieszkania? Jak zbudują wzajemne relacje?

Pierwsze nominacje do opuszczenia programu nastąpią po czterech tygodniach. Jury, składające się z profesjonalnych architektów, nominuje jeden zespół, a uczestnicy programu   – drugi.  Telewidzowie – w głosowaniu SMS – zadecydują, który z zespołów rozstanie się z Kamienicą. Od tej pory, każdej niedzieli zostanie w programie o jeden zespół mniej. Rozwiązanie przyniesie ósmy tydzień, kiedy spośród dwóch ostatnich zespołów telewidzowie wybiorą zwycięzców. W programie przewidziany jest gościnny udział gwiazd.


DLACZEGO „KAMIENICA”?

Pomysł „KAMIENICY” zrodził się z prostej i oczywistej obserwacji rynku telewizyjnego. Programy pokazujące domy i mieszkania „przed” i „po” remontowych metamorfozach, dziejących się na oczach widzów, cieszą się popularnością na całym świecie. Sukces ten wynika z prostej zasady: uczestnicy mieszkaniowych przemian realizują swoje marzenia o lepszym życiu. W tym przypadku, w pięknym domu. Wszystko w myśl zasady „Pokaż mi jak mieszkasz, a powiem ci, kim jesteś”.

Na miejsce zmagań wybrana została kamienica na warszawskiej Pradze, która dziś odzyskuje dawną świetność i staje się modna.  Jej specyficzny klimat i architektoniczne perełki działają na wyobraźnię, przyciągają artystów i reżyserów filmowych, dla których niezwykłe praskie zakątki  stają się żywym atelier, tu kręcono m.in. słynnego „Pianistę” Polańskiego. Właśnie na Pradze powstają klimatyczne miejsca, jak Fabryka Trzciny czy Galeria Luksfera, kwitną małe galerie, sklepiki ze starociami i bary, między innymi kameralny „Łysy Pingwin” i restauracja „Szemrana”. Warszawiacy bawią się w klubie M25, a w halach magazynowych XIX-wiecznej Wytwórni Wódek „Koneser” wystawiane są sztuki teatralne.

 Ulica Kawcza, przy której pod numerem 48 mieści się tytułowa Kamienica, ma własną ciekawą historię. Kawcza  w granicach administracyjnych Warszawy znalazła się w roku 1916 i w niedługim czasie – zmodernizowana, wybrukowana i oświetlona - stała się najbardziej reprezentacyjną ulicą Witolina, jedną z najważniejszych na całym Grochowie.  Szczególnie wyróżniała się tu posesja felczera Franciszka Bilskiego ze stworzonym przez niego pięknym "ogrodem z bajki", jak nazywali go okoliczni mieszkańcy. W wybudowanej przez niego piętrowej kamienicy z mansardowym dachem znalazły się mieszkania na wynajem, do których lokatorów Bilski dobierał bardzo starannie - szansę na zamieszkanie w bajkowym ogrodzie mieli jedynie ludzie na rządowej posadzie i do tego bezdzietni, gdyż dzieci w mniemaniu Bilskiego mogłyby doprowadzić do ruiny jego wypielęgnowany ogród...  Z posesją Bilskiego wiąże się też historia posągu Matki Boskiej, który został umieszczony na fasadzie domu w 1933 roku, a w czasie wojny cudem nie uległ przetopieniu. Próby zdemontowania posągu przez Niemców nie powiodły się, a - jak głosi legenda - żołnierz, który próbował to zrobić został ukarany: jego ramię uschło i odpadło. Ocalała figura zwana dziś Matką Boską Witolińską obecnie stoi przed Sanktuarium Matki Boskiej Ostrobramskiej.

 Lata 20-te i 30-te ubiegłego stulecia to „złoty wiek” ulicy Kawczej. Powstały tu liczne zakłady i warsztaty produkcyjne, m.in. Wytwórnia Silników, będąca filią Zakładów Lotniczych na Okęciu. W niektórych z tych warsztatów odbywała się zakamuflowana produkcja urządzeń elektrotechnicznych na potrzeby dozbrajającej się armii polskiej. Relikty dawnych warsztatów do dziś można zobaczyć na niektórych podwórkach Kawczej. Wrzesień 1939 zapisał się krwawo w historii ulicy. Całkowicie zniszczony został drewniany dom pod numerem 31 i kamienica numer 29. Choć mieszkańcy chowali się w piwnicach, nie wszystkim udało się uniknąć tragedii. Wśród nich znalazła się przybrana ciotka Mirona Białoszewskiego - Zofia, którą poeta często wspominał. Lata okupacji przeminęły na Kawczej w miarę spokojnie. Leżąca trochę na uboczu ulica była dobrym miejscem do działań konspiracyjnych. To tu, pod numerem 5, w specjalnie przygotowanym mieszkaniu Jerzego Berowskiego, ukrywał się Ryszard Biełous, pseudonim "Jerzy", dowódca batalionu "Zośka", który wsławił się w Powstaniu Warszawskim. We wrześniu 1944 roku, prawie dokładnie 5 lat po wejściu Niemców, Kawczą wyzwoliły wojska radzieckie. Ofensywa radziecka zniszczyła więcej budynków niż bombardowania 1939 roku (czasem omyłkowo, gdyż bomby przeznaczone były dla pobliskiego lotniska na Gocławiu), a starzy mieszkańcy wspominają gwałty i okrucieństwa, jakich dopuszczali się "wyzwoliciele". Dziś Grochów rozbudowuje się. Powstają nowe inwestycje, wiele firm wybiera tę dzielnicę na swoją siedzibę. Jednak na Kawczej, wśród błogiej ciszy i zieleni, zachował się klimat starego Grochowa.

UCZESTNICY

PARA NR 1

Tomasz Taranek. Strateg. Wygrywa w komputerową „Cywilizację”, a jednym prezentem potrafi ucieszyć trzy osoby. Swojej dziewczynie Oli podarował na urodziny cudownego amstafa Leona, ale zakwaterował go u rodziców. Wprawdzie mieszkają tam jeszcze trzy króliki, ale na szczęście z Leona żaden zawodowiec – wszyscy nazywają go „Gruby”. Choć firma w której pracuje zajmuje się sprzedażą agregatów prądotwórczych, w kontaktach z klientami Tomek unika jakichkolwiek spięć. Mówi o sobie, że jest spokojny, rozsądny, poważny i metodyczny.  Lubi oglądać filmy, szczególnie animowane – jego ulubionym jest Epoka Lodowcowa. Za telewizją nie przepada, ale cieszy się z powrotu Kiepskich do Polsatu. Ma 23 lata, wraz z Olgą mieszka w 30metrowym M na warszawskim Bemowie.

Olga Borgosz. Zodiakalny Byk. Ma 26 lat, a już wzięła na rogi prowadzenie własnej firmy. Mówi o sobie: niezależna indywidualistka, która robi to, co kocha. Zawsze wymagająca, czasami arogancka, jest pomysłowa i wrażliwa. Marzy o posiadaniu w ogrodzie oswojonej pumy, a póki co karmi kaczki      w Łazienkach i kozy w warszawskim ZOO. Z zamiłowania barmanka. Nie raz zawróciła Tomkowi         w głowie wymyślnymi drinkami, które przygotowuje posiłkując się domowym, solidnie zaopatrzonym barem. Jej pasją są podróże – w najbliższych planach leżą Tajlandia i Maroko. Książki? Uwielbia. Obecnie zaczytuje się w biografii wokalisty zespołu Red Hot Chilli Peppers, którego jest fanką (była nawet na ich koncercie w Berlinie). Do kina najchętniej chodzi na thrillery, komedie i filmy dokumentalne. Ma ogromne poczucie humoru.

PARA NR 2

Ewa Zdunek. Niewielkie komunalne mieszkanie na warszawskiej Pradze nie uchroniło jej przed zarażeniem… sztuką DeCoupage’u, czyli upiększania wnętrz. Meble i przedmioty codziennego użytku nabierają przy niej osobistego charakteru i zyskują niepowtarzalny styl. Ewa jest tłumaczką włoskiego. Próbowała także – wprost z ziemi włoskiej do Polski  - wprowadzać na nasz rynek producentów ekskluzywnej odzieży. Obecnie nie pracuje. Wiosną i latem spędza czas wolny na spacerach po lesie i po ukochanym parku Skaryszewskim. Jesienią i zimą chadza do teatru lub kina i zagłębia się w lekturze książek. Sięga po „Na krawędzi” Shirley McLane, chętnie ogląda ją też w „Czułych słówkach” w duecie z Jack’iem Nicholsonem. Ewa ma 44 lata i dwójkę dzieci. Mówi o sobie, że ma wiele wad ale równie wiele zalet. Do programu przystępuje razem z córką Mileną.

Milena Zdunek. Energiczna 23latka. W dyskotekach Egoist i Hot, gdzie w weekendy odpoczywa od szkoły (studiuje pedagogikę w Kolegium Nauczycielskim), nie ma sobie równych. Jest mistrzynią Polski i Europy w tańcu nowoczesnym, prowadzi też zajęcia taneczne dla dzieci. Tańczyłaby choćby w kinie     – najchętniej podczas seansu „Step up”. W domu opiekuje się dwoma pieskami rasy West Highland         – Dido i Fredi. Miała też amstafa – Cezara, który obecnie mieszka u byłego chłopaka. Nie przyznała się, które rozstanie zabolało ją bardziej. Lubi spędzać czas z przyjaciółmi w centrum miasta w kawiarni lub spacerować po Chmielnej i Nowym Świecie. Uwielbia Park Skaryszewski. Jej idolem jest mama.

PARA NR 3

Jakub Janik. Woli sprzedawać niż kupować. To handlowiec z zawodu i przekonania, ale kotom – zwłaszcza tym z przysłowiowego worka – mówi zdecydowane nie. Gdy świeci słońce, zabiera znajomych – koniecznie w komplecie z gitarami – i jedzie na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Przy brzydszej pogodzie zaczytuje się w trylogiach. O miejsce na jego półce Sienkiewicz rywalizuje z Tolkienem. Jakub żyje aktywnie. Na wakacjach gra w siatkówkę, pływa i jeździ na rowerze. Jeśli imprezuje – to go widać. Nie przegapia okazji. Wraz ze znajomymi wziął udział w naszym castingu         z okazji koncertu DURAN DURAN. Lubi ciemne kolory, przede wszystkim kolor starego dębu. Słucha muzyki z lat 70tych, Pink Floyd’ów, Deep Purple, Black Sabbath oraz bluesa gitarowego. Mówi o sobie, że jest dojrzałym, zaradnym i pełnym poczucia humoru człowiekiem.

Mariola Janik
Chciałaby mieć dzikiego kota – czarną panterę lub tygrysa, ale nie wiadomo, czy oszczędziłby rybki       w akwarium syna. Sąsiedzi z uroczej częstochowskiej dzielnicy Czerwony Raków też nie byliby zachwyceni; cenią sobie jej sielską atmosferę. Mariola, wraz z mężem i dwoma synami (19 i 25 lat), mieszka tam w bloku na parterze. Do końca października pracuje w Urzędzie Miasta zajmując się unijnymi stypendiami w wydziale Edukacji i Sportu. Wcześniej przez 10 lat była aktorem - lalkarzem w teatrze lalek. Patrzenie w górę chyba jej zostało – w wolnym czasie wraz z mężem i znajomymi chadzają  szlakiem orlich gniazd. Mariola lubi oglądać babskie filmy, dramaty i komedie, ale czasu wystarcza jej tylko na czytanie podręczników z zakresu psychologii. Jest dumna, że już niedługo będzie magistrem pedagogiki. Mówi o sobie, że jest ambitna, pracowita, kreatywna i wie czego chce, choć zdarza się jej być trochę szaloną.

PARA NR 4

Piotr Łaznowski. Chciałby mieć na własność delfina, ale trzypokojowe M na samym szczycie warszawskiego wieżowca to za mało jak na Piotra, jego narzeczoną, półtoramiesięcznego syna i rybę większą niż filet. Praca Piotra to świat filmu, telewizji i reklamy. Bywa kierownikiem planu, asystentem reżysera lub drugim reżyserem. Prowadzi Agencję handlu i reklamy, a ostatnio otworzył pijalnię soków naturalnych. Wolny czas poświęca synowi. Pasje? Jazda konna, nurkowanie i skoki spadochronowe. Kino? Klasycy europejscy i niekomercyjni twórcy zza Atlantyku - bracia Coen, Jim Jarmusch i David Lynch. Muzyka? Jazz i tylko Jazz. Do poczytania - Umberto Eco i Kurt Vonegut.

Ola Nejbauer. Kobieca ale z pazurem – zodiakalna Panna w ascendencie Lwa. Pracuje w branży medialnej i jest charakteryzatorką. Lubi intensywne barwy i intensywnie spędzony czas. Razem                z Piotrem nurkuje i skacze ze spadochronem. Kiedyś dużo podróżowała, teraz całym jej życiem jest syn. Kryterium wyboru książek? Te, które wciągają po kilku stronach. Ulubione miejsce – dom.

SINGLE

Aleksandra Siudowska. 31 lat. Znak zodiaku - Waga. Na jednej szali – ciepło i otwartość. Na drugiej – złośliwość i skłonność do wybuchów. Poza tym jest wesoła, kreatywna i… cyniczna. Pracuje jako freelancer i zajmuje się badaniami rynku. Kiedy zamknie drzwi za statystyką, interesuje się astrologią i numerologią. Czas wolny spędza na rowerze z synem, ale jak tylko ma trochę więcej czasu to pędzi do lasu na grzyby. Lubi spać i grać „w kaczki” na komputerze. To ją uspokaja. Kocha stare włoskie kino i wszystko co nakręcili Almodovar, Besson i Kolski. Interesuje się literaturą iberoamerykańską. Chciałaby mieć małego bokserka albinosa, ale niestety jej syn ma alergię na sierść zwierząt. Ola mieszka – wraz z synem (9 lat) i narzeczonym – w pięćdziesięciometrowym, dwupokojowym mieszkaniu w warszawskim bloku, które kupiła na kredyt.

Tomasz Tomalak. Singiel, poszukiwacz, Skorpion. Wolny czas spędza imprezując, surfując po Internecie i oglądając TV4. Jego hobby to sport we wszystkich odmianach. Latem windsurfing, zimą snowboard i narty. Koszykówka? Czemu nie. Praca? Hmmm… Tomek uczęszczał w Gdańsku do Wyższej Szkoły Gospodarowania Nieruchomościami, której nie ukończył. Pojechał na pół roku do Irlandii gdzie próbował swoich sił jako hydraulik. Zajmował się też wykończeniem wnętrz. Obecnie mieszka z rodzicami w dużym domu z ogrodem w Mysłakowicach, ale stały ląd to nuda. Za to świat dysku Terrego Prathett’a – to jest to! Ulubiony film – „Szkoła uwodzenia”.

JURORZY

WIESŁAW KęDZIERSKI, przewodniczący Jury, opiekun „KAMIENICY”  Projektant wnętrz, mebli, form przemysłowych i grafiki użytkowej. Absolwent Wzornictwa Przemysłowego Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie po dyplomie uczył prowadząc pracownię Podstaw Projektowania. Twórca graficznego i współtwórca merytorycznego kształtu magazynu „Dom & Wnętrze”, gdzie od roku 1991 jest dyrektorem artystycznym, a od 2001 redaktorem naczelnym. Prowadzi własną firmę Data Studio. Najsurowszym krytykiem jego pracy jest dorosły syn Jacek. Życiowe motto: „nie popełniaj błędów, które już raz popełniłeś”. Credo zawodowe: „w  projektowaniu ważne jest to, co naprawdę ma znaczenie”. Dom, w którym mieszka utrzymany jest w charakterze modernistycznym, bo ten styl w architekturze należy do jego ulubionych. Siebie w KAMIENICY widzi jako łagodnego sędziego, przyjaciela wszystkich uczestników.

KARINA SNUSZKA, naczelny dekorator „KAMIENICY”
Jest architektem i specjalizuje się w projektowaniu wnętrz. Ukończyła wydział Architektury i Urbanistyki Politechniki Poznańskiej, studiowała także we Włoszech. Od czterech lat mieszka i pracuje w Warszawie, prowadząc własną firmę. Projektuje i realizuje wnętrza głównie domów i apartamentów, jest też autorką aranżacji kilku biur i sklepów. Jej realizacje wielokrotnie były publikowane w czasopismach: „ Stylowy Dom”, „Dobre Wnętrze”, „Ładny Dom” i  „Wysokie Obcasy”. Życiowe motto: „Ciesz się każdą chwilą, nie rozpamiętuj przeszłości, nie wybiegaj w przyszłość”. Jej credo w pracy: „mieszkanie musi być jak dobrze skrojony garnitur-idealnie pasować do właściciela". Życiowy partner Kariny podziela jej pasje, choć zajmuje się inwestycjami na rynku nieruchomości. Karina widzi siebie w KAMIENICY jako wymagającą nauczycielkę.

Bartosz Trzop
Architekt. Absolwent Architektury Politechniki Warszawskiej. Od 2003 roku prowadzi własną firmę projektową STUDIOWENA. Projektuje domy jednorodzinne, wnętrza apartamentów, biur, sklepów         i restauracji. Jego własne cztery kąty mieszczą się w przedwojennej kamienicy razem z narzeczoną, dwoma kotami i psem. Życiowe motto: „nie bój się iść wolno do przodu, obawiaj się jedynie stać w miejscu”. Motto zawodowe: "od dobrej koncepcji po dbałość o detal - diabeł tkwi w szczegółach”. Poza architekturą, pasją Bartosza jest kino. Specjalizuje się w filmach offowych. Nie tylko jest ich znawcą, ale    i twórcą. Prowadził i współtworzył program telewizyjny „KINOOFFKINO” w TVP2. Siebie w KAMIENICY widzi jako krytycznego ale życzliwego jurora, pamiętającego, że nie ocenia profesjonalistów.

 

Źródło: TV4 / budnet.pl

Tagi

Czytaj też…

Czytaj na forum

Kalkulator izolacji ścian

Społeczność budnet.pl ma już 16319 użytkowników

Użytkownicy online (2)

gości: 149

Ostatnio dołączyli
Zobacz wszystkich >
Galerie
Zobacz wszystkie galerie >