Przygotowanie instalacji cieplnej na przyjście mrozów
Zima co roku zaskakuje nie tylko drogowców. Często okazuje się, że kiedy w listopadzie przychodzą pierwsze mrozy, nasze domy nie są na to przygotowane. Jednym z ważniejszych elementów, o których konserwacji powinniśmy pomyśleć zawczasu, jest instalacja grzewcza.
Czytaj dalej
Kilka prostych zabiegów, takich jak wyczyszczenie i odpowietrzenie grzejnika, czy sprawdzenie ciśnienia wewnątrz instalacji, pomoże nam uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek i cieszyć się ciepłem przez całą zimę.

Po pierwsze – czyścimy kaloryfer
Większość z nas regularnie sprząta swoje domy, są jednak takie miejsca, do których jest nam ciężej dotrzeć. Należą do nich grzejniki. Pomiędzy tzw. żeberkami lubi gromadzić się brud. – Kiedy kaloryfer zaczyna grzać, pokrywający jego powierzchnię kurz zaczyna nieprzyjemnie pachnieć. Drobinki kurzu krążą w powietrzu, co jest szczególnie niekorzystne dla alergików. Ponadto brud sprawia, że wydajność grzania się zmniejsza. Przed sezonem grzewczym warto dokładnie oczyścić urządzenie – radzi Łukasz Wąsiewicz, ekspert firmy UST-M, producenta instalacji c.o. Czyszczenie kaloryfera ułatwi nam specjalna szczotka na elastycznym kiju.
Czytaj również: Izolacja wysokiej jakości
Po drugie – odsuwamy meble
Zdarza się, że podczas przemeblowania ustawiamy przy kaloryferze szafkę lub stolik. Kiedy na zewnątrz jest ciepło, nie ma przeciwwskazań, aby tam stały. Inaczej jest w czasie mrozów. – Zasłonięty szafką grzejnik będzie dawał o wiele mniej ciepła. Zamiast podkręcać moc grzewczą do maksymalnych wartości, powinniśmy spróbować odsunąć od niego meble. Dzięki temu zwiększymy efektywność urządzenia i zaoszczędzimy na rachunku za ogrzewanie – podpowiada ekspert UST-M. Warto też oczyścić z kurzu sprzęty stojące w okolicach kaloryfera.
Czytaj również: Bezpieczne ogrzewanie
Po trzecie – odpowietrzamy
Zapowietrzony kaloryfer wydaje charakterystyczne odgłosy – bulgotanie, szumy i gwizdy. Grzeje słabiej, często jest ciepły na dole, zimny na górze. Długotrwale zapowietrzony może być niebezpieczny dla całej instalacji grzewczej. – W momencie rozpoczęcia sezonu grzewczego kaloryfer warto odpowietrzyć. W przypadku urządzeń z automatycznym odpowietrzaczem należy zastosować się do wskazówek producenta. Grzejniki bez odpowietrzaczy, jeśli są prawidłowo zainstalowane, zazwyczaj odpowietrzają się same. Jeśli jednak pojawią się sygnały, że urządzenie jest zapowietrzone, dobrze będzie zwrócić się o pomoc do fachowca, który poluzuje śrubunek znajdujący się przy zaworze grzewczym – tłumaczy Łukasz Wąsiewicz.

Po czwarte – sprawdzamy instalacje
Osoby mieszkające w blokach nie muszą się martwić o instalację grzewczą – ten obowiązek spoczywa na zarządcy nieruchomości. Właściciele domów jednorodzinnych powinni natomiast upewnić się, czy instalacja c.o. jest w dobrym stanie. – Przeważnie w kotłowni znajduje się manometr, na którym możemy odczytać ciśnienie wewnątrz instalacji. Wynosi ono zazwyczaj od 1 do 2 barów. Jeśli jest niższe niż w poprzednich latach, powinniśmy wpuścić do instalacji trochę wody. W przypadku jednak, gdy zaobserwujemy spory spadek, istnieje ryzyko, że pojawiła się nieszczelność. W takiej sytuacji musimy zwrócić się o pomoc do specjalisty – mówi ekspert UST-M.
Czytaj również: Mniejsze rachunki za ogrzewanie dzięki nowym regulatorom temperatury
Po piąte – kontrolujemy pozostałe urządzenia
Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego właściciele domów jednorodzinnych powinni także upewnić się, że komin budynku jest szczelny i dobrze oczyszczony, a także skontrolować kocioł. Najlepiej, aby tego przeglądu dokonali wykwalifikowani instalatorzy. Warto pomyśleć także o zakupie paliwa na całą zimę. Ostatnim miesiącem, w którym można je nabyć po względnie niewygórowanej cenie, jest listopad. Warto także sprawdzić, czy okna i drzwi w domu nie są rozszczelnione.

Po szóste – zabezpieczamy instalacje w domku letniskowym
Obiekty, które poza sezonem grzewczym pozostają puste, są narażone na zamarzanie wody wewnątrz instalacji grzewczych. Skutki tego stanu rzeczy bywają kosztowne w naprawie – zamarznięta woda niszczy aparaturę, przyczynia się do powstawania zatorów, może nawet rozsadzić rury od wewnątrz. – Nowoczesne systemy c.o. są wyposażone w mechanizmy utrzymujące stałą temperaturę wody. Jednak w przypadku przerw w dostawie prądu czy awarii kotła nawet to nas nie ochroni. Możemy zabezpieczyć się dodatkowo, wlewając do oczyszczonej instalacji specjalny preparat przeciw zamrożeniom – podpowiada Łukasz Wąsiewicz.
Źródło: Sfera PR / budnet.pl
Komentarze
Tagi
Czytaj też…
Czytaj na forum
- Pomoc przy termoodernizacji Liczba postów: 36 Grupa: Firmy budow... Będe wymieniał w dość starym domu ogrzewanie i rozważam pompę ciepła, fotowoltaikę. Słyszałem też o dofinansowaniach. W związku z tym, czy znajdę firmę, która o...
- Profesjonalne wózki widłowe Liczba postów: 86 Grupa: Budowa i re... W firmie zajmujemy się produkcją wózków widłowych i maszyn budowlanych. Wiązki kablowe od Teknosystem to gwarancja jakości i bezpieczeństwa. Przewody, konektory...
- Nocleg dla pracowników Liczba postów: 22 Grupa: Firmy budow... Pamiętajcie ze nie wszystkie kwatery pracownicze są tak samo dobre. Lepiej zamiast kierować się tylko ceną zwrócić uwagę też na inne aspekty. W tym artykule zna...
- Fotowoltaika – inwestycja w tańszą i ekologiczną e... Liczba postów: 5 Grupa: Budowa i re... Może warto lepiej dopasować pojemoność magazynu energii, podrzucam mały poradnik w linku. Wiele osób wybiera magazyn „na oko”, a później okazuje się, że jego mo...
- Bezkluczowy dostęp, pełna kontrola – jak zamienić... Liczba postów: 5 Grupa: Budowa i re...

